
W zaskakującym obrocie spraw Ashley St. Clair, partnerka magnata technologicznego Elona Muska, niedawno sprzedała swoją Teslę po tym, jak zażądała znacznej obniżki alimentów. Ten nieoczekiwany ruch następuje po ogłoszeniu St. Clair miesiąc wcześniej, że ona i Musk powitali razem dziecko. Raporty Page Six wskazały, że paparazzi przyłapali ją na wymianie kluczyków do samochodu, co wywołało szeroką dyskusję w Internecie.
W klipie krążącym na X (dawniej Twitter) 31 marca 2025 r. St. Clair wyjaśniła swoją decyzję o sprzedaży pojazdu, stwierdzając, że musi zrekompensować „60% obniżkę” alimentów od Muska. Jej komentarze wywołały różne reakcje społeczności internetowej.
Reakcje na rewelacje St. Claira wahały się od współczucia do krytyki. Wielu użytkowników krytykowało Muska, a jeden nazwał go „kawałkiem gówna” (*POS*) za sposób, w jaki radził sobie z alimentami i obowiązkami rodzicielskimi. Anonimowe komentarze w mediach społecznościowych podkreślały obawy dotyczące rodzicielskiej przeszłości Muska, a także twierdzenia, że kilku jego byłych partnerów wyraziło niezadowolenie z jego zaangażowania i wkładu finansowego.
„To również ilustruje, jakim jest totalnym POS. Ma co najmniej 14 dzieci, a prawie wszystkie matki narzekają, że jest okropnym ojcem… Kolejny powód, dla którego przeprowadził się do Teksasu” – stwierdził użytkownik X.
W miarę trwania dyskusji wielu wskazywało, że Musk miał motyw, aby ustanowić miejsce zamieszkania w Teksasie, gdzie zobowiązania alimentacyjne są podobno niższe niż w innych stanach. Ten strategiczny ruch rzekomo służy zarówno jego interesom finansowym, jak i przedsięwzięciom biznesowym.
„Elon celowo utrzymuje legalne miejsce zamieszkania w Teksasie, aby uniknąć płacenia matkom swoich dzieci zbyt wiele. Teksas jest znany z relatywnie niskich limitów alimentów w porównaniu z innymi stanami” – napisał jeden z użytkowników.
Inni użytkownicy podzielali podobne opinie, kwestionując decyzję Muska, jako najbogatszej osoby na świecie, o minimalizowaniu wkładów na rzecz dobrobytu swoich dzieci.
„Najbogatszy facet na pieprzonym świecie nie płaci za potrzeby swoich dzieci. Nie. Płaci. Wystarczająco” – zauważył inny użytkownik.
„WOW. Dlaczego najbogatszy człowiek świata miałby obciąć 60% alimentów (Doge)” – zapytał użytkownik X.
Pojawiły się sprzeczne punkty widzenia, a niektórzy bronili St. Clair, sugerując, że pomimo krytyki posiada wystarczające własne zasoby finansowe. Określali jej działania jako potencjalny chwyt reklamowy.
„Ma wystarczająco dużo pieniędzy, żeby wychować dziecko. Chwyt reklamowy” – twierdziło konto X.
„Więc tysiące miesięcznie to za mało? To wsparcie dla DZIECI, a nie dla MAM, Ashley” – skomentował ktoś inny.
Odpowiedź Elona Muska na roszczenia dotyczące alimentów
W obliczu zamieszania w mediach społecznościowych Elon Musk odpowiedział na zarzuty St. Clair dotyczące obniżonych alimentów. Pod postem zawierającym wideo St. Clair, Musk stwierdził:
„Nie wiem, czy dziecko jest moje, czy nie, ale nie mam nic przeciwko temu, żeby się dowiedzieć. Nie potrzeba nakazu sądowego. Mimo że nie wiem na pewno, dałem Ashley 2, 5 mln dolarów i wysyłam jej 500 tys.dolarów rocznie”.
Po komentarzach Muska, St. Clair stwierdziła, że odmówił wykonania testu na ojcostwo, mimo próśb. Dalej rozwinęła sytuację wokół ich umowy o alimentach:
„I nie wysyłałeś *mi* pieniędzy, wysyłałeś wsparcie dla swojego dziecka, które uważałeś za konieczne… dopóki nie wycofałeś większości z niego, aby utrzymać kontrolę i ukarać mnie za 'nieposłuszeństwo’”.
St. Clair nie szczędził słów, by nazwać Muska „kapryśnym dzieckiem-mężczyzną”, podkreślając, w jaki sposób radzi sobie z publicznymi dyskusjami o ich dziecku, jednocześnie próbując kontrolować narrację.
„Ironiczne jest to, że twoją ostatnią próbą w sądzie było uciszenie mnie, podczas gdy ty korzystasz z kanału mediów społecznościowych, który dosłownie posiadasz, by rozpowszechniać na całym świecie obraźliwe wiadomości o mnie i naszym dziecku. Chodzi o kontrolę i każdy to widzi”.
Po publicznym ujawnieniu macierzyństwa 14 lutego 2025 r. St. Clair złożyła 21 lutego wniosek do sądu o uzyskanie wyłącznej opieki prawnej nad synem. Twierdziła, że Musk widział ich dziecko zaledwie trzy razy od jego narodzin we wrześniu 2024 r. Dokumenty uzyskane przez NY Post wskazują, że ich syn, określany w dyskusjach prawnych jako RSC, został poczęty podczas podróży do St. Barts w styczniu 2024 r.
Dodaj komentarz ▼