Jak maksymalnie wykorzystać okres próbny systemu Windows



Jeśli korzystasz z wersji próbnej systemu Windows i czujesz, że czas na odliczanie do końca, istnieje sprytny sposób na jej przedłużenie — bez konieczności ponownej instalacji ani instalowania cracków. Zasadniczo możesz wydłużyć okres próbny za pomocą wbudowanych poleceń. Działa to niezależnie od tego, czy używasz systemu Windows 10, 11, czy nawet niektórych wersji serwerowych, ale pamiętaj, że istnieje limit liczby rozszerzeń — zazwyczaj do pięciu, co wystarcza na większość etapów testowania. Uwaga: nie jest to rozwiązanie trwałe, więc jeśli jednak planujesz pozostać przy systemie Windows, zaleca się zakup licencji. Najważniejsza jest obsługa wiersza poleceń (wiersza poleceń lub programu PowerShell), ponieważ będziesz musiał uruchomić określone polecenie, aby zresetować zegar wersji próbnej. Po wykonaniu tej czynności nie zapomnij ponownie uruchomić komputera, aby zobaczyć, jak działa magia. Jeśli chcesz sprawdzić, ile czasu pozostało lub ile rozszerzeń zostało, po prostu uruchom polecenie slmgr /dlvponownie. A jeśli ciekawi Cię, ile czasu na testowanie pozwala każda wersja systemu Windows — Windows 11 i 10 zazwyczaj oferują początkowo 90 dni, z maksymalnie trzema przedłużeniami, łącznie około 120 dni. Wersje Windows Server można przedłużyć jeszcze bardziej, często do 180 dni. Nie wiem, dlaczego to działa, ale to wygodny sposób na wygospodarowanie dodatkowego czasu na testowanie bez konieczności pokonywania przeszkód. Oczywiście, Windows musi to utrudniać bardziej niż to konieczne.Oto jak to zrobić:

Przedłużanie wersji próbnej systemu Windows za pomocą wiersza poleceń

Metoda 1: Korzystanie z wiersza poleceń lub programu PowerShell jako administrator

  • Kliknij prawym przyciskiem myszy menu Start i wybierz Wiersz polecenia (administrator) lub Windows PowerShell (administrator). W systemie Windows 11 może być konieczne wcześniejsze wyszukanie tej opcji. Czasami pojawia się ostrzeżenie o uprawnieniach — po prostu je zaakceptuj.
  • Wpisz slmgr -rearmi naciśnij Enter. To polecenie resetuje licznik czasu próbnego i zasadniczo nakazuje systemowi Windows ponowną inicjalizację okresu próbnego. W niektórych konfiguracjach może pojawić się komunikat „Operacja zakończona pomyślnie”, ale w innych nie – to kwestia przypadku, ale zazwyczaj działa.
  • Następnie zrestartuj komputer – to konieczne. Nowy okres próbny rozpocznie się po ponownym uruchomieniu.
  • Chcesz sprawdzić, ile czasu Ci zostało? Uruchom slmgr /dlv. Pojawi się okno ze szczegółowymi informacjami o licencji, w tym o pozostałych dniach i liczbie przedłużeń.

Szczerze mówiąc, ten proces bywa czasami nieco niestabilny. Na jednej konfiguracji działał od razu, na innej wymagał kilku prób albo restartu. Dziwne, ale taki jest Windows.

Czego można się spodziewać po przedłużeniu

Po uruchomieniu polecenia i ponownym uruchomieniu, zegar próbny zostanie przesunięty do przodu. Wystarczy kontrolować polecenie slmgr /dlv, aby nie zaskoczyć się, gdy czas się skończy. Jeśli osiągniesz maksymalną liczbę rozszerzeń — nie martw się, wystarczy aktywować za pomocą prawidłowego klucza produktu lub kupić licencję.

Dodatkowe uwagi

Ta sztuczka przydaje się głównie do testowania lub oceniania systemu Windows przed zakupem. Nie wiem, dlaczego Microsoft na to pozwala, ale hej, wygląda na to, że to sposób na bezproblemowe przedłużenie okresu próbnego. Pamiętaj tylko, że każde przedłużenie jest tymczasowe, a zbyt częste naciskanie przycisku resetowania lub próba całkowitego pominięcia aktywacji może później powodować problemy lub sygnalizować problemy z licencją.

Streszczenie

  • Użyj slmgr -rearm, aby zresetować licznik czasu próbnego
  • Uruchom jako administrator w wierszu poleceń lub programie PowerShell
  • Po wykonaniu polecenia uruchom ponownie komputer
  • Sprawdź pozostałe dni za pomocąslmgr /dlv

Podsumowanie

Zasadniczo, jeśli potrzebujesz kilku dodatkowych dni – skorzystanie z wersji próbnej slmgr -rearmnie jest skomplikowane, ale też nie jest idealne. Zależy to od systemu, może być niestabilne lub wymagać kilku prób. Mimo to, to swego rodzaju ukryty skarb dla osób, które chcą wycisnąć z systemu Windows ostatnie tchnienie w testowanie przed zakupem – lub po prostu odwlec nieuniknioną aktywację.



Czy ten artykuł był pomocny?