Jak wybrać najlepsze narzędzie do wirtualizacji: VirtualBox czy VMWare



Konfigurowanie lub przełączanie się między maszynami wirtualnymi może czasem przyprawiać o ból głowy, zwłaszcza gdy próbujesz zdecydować, czy VirtualBox, czy VMWare Workstation Player to lepsza opcja w Twoim scenariuszu. Oba są solidnymi opcjami, ale mają swoje dziwactwa, które mogą sprawić, że jeden z nich będzie bardziej atrakcyjny w zależności od Twoich potrzeb. Znajomość ich działania, wydajności i funkcji, takich jak migawki, może zaoszczędzić Ci frustracji w przyszłości. Ponadto, zrozumienie sposobu ich instalacji i modyfikacji może znacznie uprościć uruchomienie nowej maszyny wirtualnej, zwłaszcza na komputerze z systemem Windows, a nawet Linux.

Jak wybrać między VirtualBox a VMWare Workstation Player

Kiedy migawki mają znaczenie, a kiedy nie

Migawki to wybawienie, jeśli testujesz coś lub bawisz się ustawieniami. W VirtualBox robienie migawek jest niezwykle proste – wystarczy kliknąć przycisk w menedżerze maszyn wirtualnych, nadać im nazwę, a system automatycznie uporządkuje je chronologicznie. Przywracanie jest równie proste – wystarczy wybrać migawkę, nacisnąć „Przywróć” i bum, maszyna wirtualna wraca do dokładnie tego samego stanu. Z drugiej strony, VMWare Player nie obsługuje migawek bezpośrednio – trzeba ręcznie kopiować i tworzyć kopie zapasowe plików maszyn wirtualnych, co jest dość uciążliwe, zwłaszcza jeśli zapomnisz i chcesz szybko przywrócić ustawienia. Szczerze mówiąc, jeśli lubisz migawki, VirtualBox wygrywa.

Instalacja i przydział zasobów

Uruchomienie hypervisorów to bułka z masłem. Oba instalatory przeprowadzą Cię przez podstawową konfigurację, ale VirtualBox wymaga ręcznego podjęcia wielu decyzji – ile pamięci RAM, ile rdzeni procesora, ile miejsca na dysku – dlatego musisz wcześniej poznać swój system. VMWare Player z kolei stara się „inteligentnie” przydzielać zasoby, skanując sprzęt i automatycznie przypisując je. Czasami jest to korzystne, zwłaszcza jeśli nie chcesz majstrować, ale innym razem może nie być optymalne pod względem wydajności. Po wstępnej konfiguracji możesz dostosować te zasoby na każdym komputerze, ale na jednej maszynie VMWare działał szybciej – zajęło to około 17 minut dla maszyny wirtualnej z systemem Linux Ubuntu w porównaniu z 25 minutami dla VirtualBox. Nie jest to duża różnica, ale warto o tym pamiętać, jeśli czas ma znaczenie.

Zagadnienia dotyczące wydajności

Oba hiperwizory działają całkiem dobrze w systemie Windows, ale jeśli wydajność ma znaczenie – na przykład planujesz intensywne testowanie lub rozwój – VMWare generalnie wydaje się szybszy i bardziej responsywny. Wyniki testów porównawczych PassMark pokazały, że VMWare uzyskał lepsze wyniki w zakresie wydajności procesora, a szczerze mówiąc, podczas użytkowania wydawał się po prostu bardziej dynamiczny. Nie zrozumcie mnie źle: VirtualBox nie jest wolny; po prostu w niektórych testach VMWare wyprzedzał innych. Więc jeśli szybkość ma kluczowe znaczenie, wypróbuj VMWare.

Łatwość użytkowania i długoterminowe funkcje

VMWare można szybko uruchomić, jeśli potrzebujesz tylko szybkiej i sprawnej maszyny wirtualnej. Jest dobry do szybkich testów lub jeśli na razie chcesz po prostu uruchomić Linuksa w systemie Windows. VirtualBox jest jednak bardziej elastyczny, jeśli chcesz go dostosowywać lub chcesz wykonywać czynności takie jak uruchamianie systemu macOS – oczywiście z kilkoma wskazówkami – a ponadto tworzenie i przywracanie migawek jest o wiele prostsze. To sprawia, że ​​jest to ulubione narzędzie deweloperów, administratorów systemów i cyberprzestępców, którzy chcą eksperymentować lub nauczyć się zarządzania systemem operacyjnym bez zbędnych komplikacji. Zasadniczo, jeśli chcesz eksperymentować z różnymi systemami operacyjnymi lub nauczyć się DevOps, VirtualBox może być lepszym narzędziem. Jeśli potrzebujesz po prostu szybkiej maszyny wirtualnej i nie chcesz zawracać sobie głowy konfiguracją, VMWare będzie idealnym rozwiązaniem.

Ogólnie rzecz biorąc, oba są wydajne – zależy tylko od tego, co jest dla Ciebie priorytetem: szybkość, migawki, personalizacja czy łatwość instalacji. Wypróbowanie ich to prawdopodobnie najlepszy sposób, aby przekonać się, co się sprawdza.

Podsumowanie

Jeśli wciąż nie jesteś zdecydowany, wiedz, że VirtualBox obsługuje migawki bez zarzutu i daje Ci większą kontrolę, podczas gdy VMWare jest zazwyczaj nieco szybszy po konfiguracji i oferuje płynniejsze zarządzanie zasobami.Żaden z nich nie jest idealny, ale spełnia swoje zadanie. Mam nadzieję, że to oszczędzi komuś kilku godzin kombinowania.

Streszczenie

  • Maszyny wirtualne ze zrzutami ekranu = VirtualBox jest o wiele łatwiejszy w zarządzaniu.
  • Szybka instalacja i automatyczne przydzielanie zasobów = VMWare.
  • Wydajność może przemawiać za VMWare, ale oba rozwiązania są wystarczająco dobre do większości zadań.
  • Wybierz VirtualBox, jeśli chcesz mieć większą kontrolę lub planujesz eksperymentować z różnymi systemami operacyjnymi.
  • Wybierz VMWare, jeśli najważniejsze są szybkość i minimalna konfiguracja początkowa.

Trzymam kciuki, żeby to pomogło

Wypróbowanie obu w swojej konfiguracji to prawdopodobnie najlepszy sposób, aby dowiedzieć się, co odpowiada Twojemu procesowi pracy. W końcu oba hiperwizory są darmowe, więc nie zaszkodzi trochę potestować. Powodzenia w żonglowaniu maszynami wirtualnymi i oby Twoje aplikacje działały płynnie!



Czy ten artykuł był pomocny?