
Ostrzeżenie: SPOILERY filmu Dzień, w którym Ziemia eksplodowała: Film Looney Tunes.
Ciekawy przypadek nieobecności Marvina Marsjanina
Godna uwagi nieobecność Marvina Marsjanina w filmie The Day the Earth Blew Up: A Looney Tunes Movie budzi zdziwienie, szczególnie wśród fanów zaznajomionych z jego kultową rolą w uniwersum Looney Tunes. Film skupia się przede wszystkim na Kaczorze Daffym i Prosięciu Porky’m, którzy wraz z Petunią, partnerką Prosiaczka Porky’ego, starają się udaremnić inwazję kosmitów i dziwaczną epidemię zombie wywołaną przez gumę do żucia pozaziemską. W trakcie tej przygody film głęboko zagłębia się w rozwijającą się przyjaźń między Daffym i Prosiaczkiem Porky’m, przywracając zwariowaną osobowość Daffy’ego przypominającą wcześniejsze animacje.
Pomimo pochwał za reżyserię kreatywną, pojawiły się pewne krytyczne uwagi dotyczące pewnego młodzieńczego humoru przypominającego Ren & Stimpy. Ponadto, biorąc pod uwagę science fiction i powiązania z uwielbianym serialem „Duck Dodgers”, wielu fanów spodziewało się przynajmniej epizodu Marvina. Niemniej jednak, po przeanalizowaniu fabuły, powody nieobecności Marvina stają się oczywiste i zrozumiałe.
Nowe zagrożenie na Marsie w centrum uwagi
Najeźdźca: Pojawia się nowa postać

W odświeżającym odejściu od poprzednich narracji, The Day the Earth Blew Up wprowadza oryginalnego antagonistę znanego jako „Invader”.Ta postać uosabia złowrogą istotę klasycznych potworów science fiction, wnosząc przerażającą obecność, która ostro kontrastuje z komiczną osobowością Marvina. Groteskowy uśmiech Invadera i groźne cechy tworzą namacalne zagrożenie, rzucając wyzwanie Daffy’emu i Porky’emu w sposób, w jaki typowe spotkanie Marvina nie zrobiłoby tego. W pewnym momencie Invader sprawuje nawet kontrolę nad Petunią, zwiększając poczucie niebezpieczeństwa w sposób zgodny z poważniejszymi podtekstami filmu.
Narracja wymaga innego rodzaju złoczyńcy
Dlaczego Marvin nie pasuje do tej historii

Pomimo skromnego budżetu, The Day the Earth Blew Up dostarcza ekscytującego punktu kulminacyjnego, który odzwierciedla klasyczne inspiracje science fiction, takie jak Plan 9 from Outer Space i The Day the Earth Stood Still. Główny zwrot akcji ujawnia, że Invader zamierza uratować Ziemię przed zbliżającym się kryzysem asteroidowym, co sugeruje, że nie jest złoczyńcą, za którego się podaje.
W jaskrawym przeciwieństwie, Marvin the Martian jest historycznie uwikłany w plany zniszczenia Ziemi. Jak reżyser Peter Browngardt wyraził w wywiadzie dla Space.com, narracja ma na celu ugruntowaną emocjonalną podróż, a nie prostą przygodową komedię. Fabuła Invadera wzbogaca eksplorację przyjaźni w filmie, podczas gdy obecność Marvina odwracałaby uwagę od zamierzonej głębi emocjonalnej.
Subtelne podziękowania za dziedzictwo Marvina
Choć nieobecny, wpływ Marvina jest wciąż obecny
Mimo że Marvin nie pojawia się ani nie jest bezpośrednio wspomniany, The Day the Earth Blew Up sugeruje jego nieobecność w scenariuszu. W kluczowej scenie anonimowy „Naukowiec” wyraża zdziwienie, że Invader nie ma niszczycielskiej broni, podkreślając jego zasadniczo pokojowe intencje w porównaniu z brutalnymi metodami Marvina. Film wykorzystuje sprytne zwroty akcji w znanych motywach, zastępując kwestię Marvina „zabierz mnie do swojego przywódcy” humorystyczną prośbą Invadera o herbaciarnię boba, co jest ukłonem w stronę fanów, którzy mogliby przegapić urok Marvina.
Choć te subtelne odniesienia nie zastąpią roli Marvina, wskazują, że zespół kreatywny rozpoznał uczucia fanów dotyczące jego nieobecności. Ostatecznie film prezentuje angażującą narrację poprzez nowe postacie, jednocześnie oddając hołd bogatemu dziedzictwu serii Looney Tunes.
Źródło: Space.com
Dodaj komentarz ▼